~ BICIE SERCA ~

179
Nadchodzi wrzesień. U W.I.T.C.H. trwa początek roku szkolnego. Will zapisuje myśli w swoim pamiętniku, kiedy spotyka Cornelię. Will opowiada jej, że Dean podwiózł ją wcześniej, ale jest to za to dobra okazja, aby zobaczyć nowych uczniów. Cornelia i Will przypominają sobie o pierwszym dniu w Sheffield. Jak wiemy, gdyby nie Taranee, Will by się zgubiła. Nagle Will zauważa nadchodzącą Taranee, Irmę i Hay Lin. Cornelia zauważa w tłumie pewnego człowieka, którego widziała przed domem jakiś tydzień temu. Po południu cała piątka i Matt czeka na Kandora. Nagle zjawia się Hay Lin z Liamem i przedstawia go Mattowi. Matt jest zdenerwowany, że W.I.T.C.H. wszystko mu opowiedziały o swojej misji. Nie ufa mu. Will przypomina mu o tym, że sama nie wie co robił Matt, przez czas gdy był w Kondrakarze. Nagle zjawia się Kandor i klęka przed Mattem mówiąc "kapitanie". Kandor każe wszystkim wejść do środka autobusu. Zaciekawione W.I.T.C.H. patrzą na ślicznie umeblowane wnętrze, kiedy Kandor zaczyna kichać. Mówi im, że na pewno się nie przeziębił, bo chorował jakieś dwieście siedemnaście lat. Pokazuje im ich identyfikatory, każda czarodziejka ma własny ze swoim żywiołem. Kandor pokazuje W.I.T.C.H. ich wspaniałe laboratoria. Pierwsza jest Cornelia, której sala wygląda identycznie jak sobie wyobrażała. Kwiecista łąka, katedra z antycznego kamienia - wszystko co sobie wymarzyła. Dla niej to jest po prostu... raj. Następnie Hay Lin znajduje swoje pomieszczenie. Jest według niej bardzo ciekawe, odrobinę podobne do Kondrakaru. Są tu wiatraki, cisza, spokój, małe podmuchy wiatru - raj dla czarodziejki powietrza. Następnie Taranee odnajduje swoją klasę. Jest według niej idealna, pełna bibliotek, a Will nazywa ją inną planetą. Następna jest Irma, która znajduje się w prawdziwym, podwodnym świecie. Są tam w dodatku wszystkie instrumenty muzyczne jakie mogłaby sobie wymarzyć. Dalej jest sala gimnastyczna dla Will, ale też dla innych czarodziejek. To trochę zaskakuje Will, lecz po chwili Kandor mówi im, że będą uczyć uczniów samoobrony i ataku. Matt postanawia zmierzyć się z Liamem, ale Liam okazuje się bardzo silny. Will w ostatniej chwili prosi Liama o to, by puścił Matta. Liam godzi się to zrobić, mimo to Matt uważa, że Liam jest niebezpieczny. Will kłóci się z Mattem. Kandor znowu kicha i okazuje się, że w plecaku Hay Lin jest... We! Kandor ma alergię na zwierzaki. Tymczasem Cornelia spotyka wspomnianego, tajemniczego mężczyznę, który każe jej przekazać list do ojca. Jej tata go podarł. Po chwili zjawia się Lilian i mówi, że nie chce z nią spać. Cornelia nie wie co się dzieje, więc rodzice opowiadają jej, że dziadek wrócił i babcia zostaje na noc. Cornelia nie może spać i chce, aby wszyscy się pogodzili. Tymczasem Takeda daje Liamowi kolejną dawkę magicznego płynu, ale Takeda wciąż nie chce mu pokazać Mariko i wciąż sądzi, że magia jest złem, a on się jej pozbędzie. W.I.T.C.H. odwiedzają małego Henry'ego. Już wiedzą, że to będzie ich pierwszy uczeń. Kandor pokazuje W.I.T.C.H. salę, w której jest ... lumen! To magiczny motor, który porusza całą szkołą. Bez niego nie istniałyby laboratoria Witch. To właśnie lumen ma im pomóc odnaleźć magiczne dzieci w mieście. W.I.T.C.H. kierując się za nim mogą odnaleźć inne dzieci, ale Cornelia koniecznie musi iść coś zrobić do domu. Tymczasem jej tata znajduje tajemniczą układankę. Cornelia odnajduje kolejne, zaklęte dziecko i zaczyna pukać do drzwi. Tymczasem, do innych drzwi puka również jej ojciec, gdzieś w Heatherfield. Odwiedza dziadka Cornelii i wtedy właśnie następuje między nimi zgoda.


AUTOR: MAJUŚKA
KOREKTA I UZUPEŁNIENIE: MAQU