~ PĘKNIĘTE SERCE ~

043 044

Nad Kondrakarem gromadzą się ciemne chmury. W tej chwili nie jest to już pogodna rzeczywistość, centrum nieskończoności zmieniło się w pole walki. Jeden z członków Bractwa Kondrakaru przybywa do Wyroczni i informuje go, że podła Nerissa i jej słudzy stoją już u wrót twierdzy. Wyrocznia uspokaja przyjaciela i prosi go o powrót do kręgu medytacji, który wspomaga barierę otaczającą twierdzę.

W.I.T.C.H. cierpliwie czekają na kolejny ruch czarownicy, który pozwoli im zacząć działać. Powierniczka Serca Kondrakaru zamierza sama zmierzyć się ze swoją poprzedniczką, chroniona jedynie przez Światło Cassidy, nowe Serce Kondrakaru. Nagle amulet, wbrew woli swojej właścicielki, wytwarza wokół wszystkich czarodziejek i Caleba szklaną osłonę. Czarodziejki zauważają, że Nerissa również stworzyła podobną barierę. Wyrocznia prosi dziewczęta, by nie próbowały się uwolnić, ponieważ Światło Cassidy chce je jedynie chronić. Tymczasem zła wiedźma nakazuje prawdziwemu Sercu Kondrakaru zalać twierdzę negatywną energią, a skutkiem tego jest fakt, iż sam amulet pęka! Z jego wnętrza wydobywa się czarna maź, która zalewa Kondrakar i powoduje, że wszystko wokół znika. Wyrocznia, całe zgromadzenie, nawet czcigodna Yan Lin zatopiona w modlitwach po prostu przestaje istnieć, a same czarodziejki zatracają się w ciemności...

Will budzi się we własnych łóżku w Heatherfield. Nie potrafi zrozumieć, jak do tego doszło, co się właściwie wydarzyło. Na dodatek nie czuje już działania Światła Cassidy... Po śniadaniu z mamą, dziewczyna udaje się do szkoły, gdzie rozmawia z przyjaciółkami. Okazuje się, że każda z nich straciła swoją moc! Mimo to zachowują się, jakby wydarzenia z Kondrakaru nigdy nie miały miejsca. Po skończonych zajęciach Hay Lin zapomina o swojej babci i problemie z mocami - myśli tylko o Ericu, z którym udaje się posprzątać obserwatorium. Natomiast Irma całą uwagę skupia na nowym uczniu z ostatniej klasy. Na koniec Taranee, której matka pozwala na spotykanie się z Nigelem, biegnie i całuje chłopaka na jej oczach, i to prosto w usta! Will i Cornelia rozmawiają o wszystkim w autobusie. Ich przyjaciółki traktują wszystko zbyt beztrosko. Postanawiają spotkać się popołudniu w domu państwa Hale i omówić sytuację. Nagle zjawia się Matt, który prosi Will o pomoc w sklepie dziadka. Dziewczyna nie zastanawia się długo, co powinna zrobić. Rezygnuje z wyjścia do przyjaciółki i odjeżdża razem z chłopakiem.

Cornelia zostaje sama z zaistniałym problemem. W głowie pozostaje jej wrażenie jakby wszystkie W.I.T.C.H. zapominały o swoich rolach, o misji jaka została im powierzona. Zdaje sobie sprawę z tego, że ona jedna nie może zapomnieć! Bez względu na wszystko musi pamiętać o Calebie. Obiecała sobie przecież, gdy już raz o nim zapomniała, że więcej to się nie stanie! Nagle nieopodal czarodziejka zauważa kosa, ptaka należącego do Kadmy. Podąża za nim i w ten sposób dociera do ogrodu, gdzie spotyka się z dawną strażniczką. Cornelia opowiada jej o tym, że straciła swoje moce - okazuje się, że również i jej poprzedniczka utraciła swój dar wieczysty. Gdy dowiaduje się, że pozostała czwórka obecnych czarodziejek zapomniała o wszystkim, przerażona tłumaczy Cornelii, że to może oznaczać tylko jedno - Kondrakar nie istnieje!

Zagubiona Cornelia mówi o wszystkim swoim przyjaciółkom, ale okazuje się, że one nie mają pojęcia czym jest Kondrakar! Słysząc to bohaterka zostawia je i biegnie z płaczem przed siebie. Po drodze spotyka Petera, który widzi, że coś jest nie tak i chce pocieszyć dziewczynę. Cornelia bez namysłu odpowiada, że wszystko w porządku i czym prędzej się od niego oddala. Ucieka co sił w nogach, bo powoli zaczyna rozumieć. Jej przyjaciółki zaczęły zapominać, kiedy tylko spotykały chłopaków bliskich ich sercu! Przyszedł czas by i ona zapomniała, choć rozpaczliwie usiłuje przypomnieć sobie Caleba. Ale jej myśli krążą wokół brata Taranee. W domu odnajduje portret, który narysowała Elyon przedstawiający jej ukochanego ze snów - nie może zapomnieć o Calebie, musi pamiętać jak wyglądał i co do niego czuje!

Wszystko wokół niej się zmienia. Czarodziejka budzi się, otoczona śpiącymi przyjaciółkami, w środku osłony w samym Kondrakarze! Zły czar prysł. Dziewczęta spały, a strażniczkę przebudziła siła miłości, która wypełniła całe jej serce! Szybko budzi pozostałe W.I.T.C.H., a także Caleba. Zdenerwowana niepowodzeniem swojego planu Nerissa tłumaczy, co takiego miało miejsce: choć ciała W.I.T.C.H. były uwięzione w osłonie, ich umysły naprawdę znajdowały się w Heatherfield, w ciałach ich Kropli Astralnych. Wszystko, co wydarzyło się w trakcie ich snu, miało miejsce naprawdę. Nikt nie domyślił się podłego oszustwa wiedźmy. Wszystko szło gładko, według jej planu. Nawet Kadma mimowolnie jej pomogła, przekonana o tym, że twierdza nie istnieje - kiedy centrum zostało opanowane, jej wieczny dar na chwilę osłabł. Hay Lin sama domyśla się dalszego ciągu. Przypomina sobie, jak Wyrocznia ostrzegał je, żeby nie zapomniały o Kondrakarze. Nerissa chciała oddalić myśli czarodziejek od twierdzy, żeby zniszczyć je w czasie gdy spały!

Nagle światło Cassidy oraz Serce Kondrakaru przyciągają się, jak magnesy. Dzieje się coś nieoczekiwanego - łączą się w jedno! Stają się jednym przedmiotem, a pęknięcie zamyka się na zawsze. Osłony znikły, a czarna maź ustąpiła. Nadszedł moment walki. Nerissa docenia to, jak dobrze zgrane są W.I.T.C.H., ale ona ma jednak przewagę, gdyż to pod jej kontrolą znajduje się Serce Kondrakaru. I właśnie wtedy nieoczekiwanie amulet zaczyna przesuwać się w stronę Will. To amulet musi podjąć decyzję, kto jest jego prawdziwą właścicielką. Nerissa wyznaje rywalce, że doskonale wie, jak wielkim ciężarem jest dla niej Serce, proponuje, że ją od niego uwolni. Będzie mogła żyć normalnie, z rodziną i ukochanym. Will nie daje się zwieść słowom czarownicy, bo doskonale pamięta słowa Wyroczni i postanawia uszanować decyzję talizmanu. Czarodziejka odzyskuje amulet, a wściekła Nerissa pobiera magię od swoich wojowników, by mieć jak się bronić. Jej kompania odchodzi w zapomnienie, a rycerz zemsty Shagon i stwór Khor odzyskują swoją prawdziwą postać mężczyzny i psa. Nerissa zaczyna uciekać i regenerować siły. W.I.T.C.H. jednak nie mogą pozwolić, by zaatakowała pierwsza i łączą moce żywiołów. Wreszcie uderzają w dawną strażniczkę, a ona znika, wydając ostatni, stłumiony krzyk porażki.

Zło odeszło w zapomnienie i Bractwo Kondrakaru jest wdzięczne strażniczkom za ich poświęcenie i odwagę. Kolejna misja dobiegła końca, ale to nie koniec wszystkich problemów. W tym momencie pozostaje podjęcie naprawdę ważnej decyzji przez Cornelię, która może zmienić całe jej dotychczasowe życie...


AUTOR: MAQU
KOREKTA: TEYAQ



« POWRÓT «